Artykuł

12
Lut

Kilka zasad komunikacji w branży IT

Wywiad z Wojciechem Murzynem, ekspertem zajmującym się technikami komunikacji i prezentacji, prelegentem II Kongresu Profesjonalistów IT.

Czy branża IT różni się czymś od innych jeśli chodzi o komunikację?
Tak, są pewne różnice. Myślę, że biorą się one z tego, że IT jest branżą stosunkowo młodą, która w ostatnich latach bardzo się zmieniła.
Wprawdzie od czasów, kiedy komputery były niedostępnymi dla przeciętnego użytkownika tajemniczymi maszynami a informatycy – trochę dziwacznymi inżynierami w białych fartuchach minęło już wiele lat, ale w ciągu tego czasu, znacznie szybciej zmieniła się technologia niż nasza mentalność. I pewne tradycje, które powodują dość stereotypowe wyobrażenie o ludziach IT: informatyk to informatyk – ma się znać na tym jak rozmawiać z komputerami. Ale dziś powinien także wiedzieć, jak rozmawiać z ludźmi.

Dlaczego uważa Pan, że to takie ważne?
Między innymi właśnie dlatego, że zmieniła się rola IT i specjalistów IT w firmach i organizacjach. Dziś nie są oni już tylko inżynierami, ludźmi technicznym, którzy mają się znać na bitach, bajtach, protokołach i interfejsach. To oczywiście jest konieczne, ale to jest tylko podstawa. Dziś ludzie od IT muszą także umieć opowiedzieć o swoim skomplikowanym świecie użytkownikom, którzy z nich korzystają. I to zarówno w sensie zwykłych posiadaczy komputerów, którym to trzeba pokazać jak korzystać z oprogramowania i aplikacji, jak i użytkowników w sensie biznesu, którym trzeba pokazać jakie IT ma teraz możliwości oraz co one mogą zmienić w firmie.
No i wreszcie – poziom zarządów i decydentów – tam, gdzie o IT trzeba mówić przede wszystkim w kontekście usprawniania biznesu, umożliwiania jego rozwoju, bycia o krok przed konkurencją i tak dalej. A wszystko to trzeba umieć opisać liczbami i wskaźnikami finansowymi, aby uzyskać akceptację swoich projektów, budżety na inwestycje czy na utrzymanie istniejących systemów.

O którym z tych przypadków będzie mówił Pan w czasie swojego wystąpienia?
Myślę, że o każdym, bo wśród uczestników będą przecież osoby grające każdą z tych ról, a nierzadko także łączące różne role. Poza tym – jest wiele uniwersalnych zasad decydujących o tym, czy dobrze się komunikujemy. Na przykład umiejętność postawienia się w sytuacji drugiej strony i przyjęcia, że może ona mieć inne zdanie na jakiś temat. Mówienie wprost, zrozumiałym językiem (a w IT mamy dużo żargonu, tajemniczych skrótów) to inna zasada, która choć wydaje się oczywista, to wcale nie jest powszechna.

Co myśli Pan o Kongresie IT jako o wydarzeniu? Czy w dobie Internetu takie spotkania są jeszcze potrzebne?
Oczywiście, że są potrzebne. Jestem wielkim zwolennikiem komunikacji w sieci, webinarów, szkoleń internetowych ale równie wielkim – tradycyjnych spotkań. Zwłaszcza w takich miejscach jak Rzeszów i na takich imprezach jak nadchodzący Kongres. Bo w Rzeszowie i w regionie wiele się dzieje jeśli chodzi o IT, natomiast Kongres ma już swoją tradycję